Jak rozmawiać z dziećmi o zmianach klimatycznych?

Jak rozmawiać z dziećmi o zmianach klimatycznych?

W obliczu coraz bardziej widocznych skutków zmian klimatycznych i poruszania tego problemu w przestrzeni publicznej, należy spodziewać się, że nawet najmniejsze dzieci zaczną zadawać nam pytania dotyczące losów planety i oczekiwać wyjaśnień. Przedstawiamy kilka pomysłów o tym, jak rozmawiać z dziećmi o zmianach klimatycznych.

Jak się przygotować do rozmowy o katastrofie z dzieckiem?

Przede wszystkim samemu zainteresować się tym tematem i postarać się ogólnie zrozumieć, na czym polega katastrofa klimatyczna oraz poznać podstawowe pojęcia z nią związane. W kontakcie z dzieckiem nie straszyć, ale używać prostego i przystępnego języka, dostosowanego do poziomu rozwoju dziecka, aby uniknąć przerażenia lub dezorientacji.

Jak wprowadzać temat ekologii z najmłodszymi uczniami?

1. BĄDŹMY PRZYKŁADEM

Dzieci uczą się przez obserwację i naśladownictwo, dlatego ważne jest, abyś sam był/abył przykładem w dbaniu o środowisko. Podejmuj proekologiczne działania na co dzień i zachęcaj dzieci do uczestnictwa w nich razem z Tobą. Nawet najmłodszym dzieciom łatwo wyjaśnić, czemu zakręcamy kran w trakcie mycia zębów lub dlaczegoczemu nie używamy plastikowych opakowań.

2. BUDUJMY WIĘŹ Z NATURĄ

Jak najczęściej zabieraj swoich podopiecznych do lasu lub na łąkę. Obserwujcie razem, jak zmienia się przyroda, jak wygląda cykl życia roślin i zwierząt. Otwarcie dzieci na kontakt z przyrodą nie tylko wzmacnia ich ciała i umysły, ale także kształtuje ich wrażliwość oraz elastyczność.

3. POKAZUJMY DZIECIOM PRZYKŁADY DOBRYCH, BUDUJĄCYCH PRAKTYK

Koncentruj się na pozytywnych działaniach, jakie podejmujemy w celu ochrony środowiska i skup się na działaniach, które przynoszą rzeczywistą korzyść planecie. Wyznaczaj proste cele, które dzieci mogą osiągnąć, np. segregowanie odpadów czy oszczędzanie wody. Dzieci powinny wiedzieć, że zmiany klimatyczne mogą wpłynąć na naszą przyszłość, ale też, że jest jeszcze szansa, by temu zapobiec.

4. WYJAŚNIAJMY

dlaczego dbanie o środowisko jest istotne dla ich przyszłości i przyszłości planety. Opowiedz im o związku między naszymi codziennymi działaniami a stanem środowiska naturalnego. Wyjaśniaj, że sytuacja jest poważna, ale wciąż możemy działać i ważne jest, abyśmy to robili razem, jako wspólnota. Chodzi o budzenie świadomości globalnych powiązań. O pokazanie szerszego kontekstu każdego działania, jak np. to, co dziś dzieje się w Australii, jest powiązane z naszymi codziennymi wyborami.

5. OTWÓRZMY PRZESTRZEŃ NA ROZMOWĘ

Zapewnij dzieciom bezpieczną przestrzeń do wyrażania swoich emocji, pozwól im je wyrzucić z ciała za pomocą płaczu, tańca, czy nawet rysowania. Warto poszukać łatwych sposobów na zaangażowanie się: np. znalezienie miejsca, gdzie można oddać zużyte baterie. 

Dzieci, które od najmłodszych lat mają kontakt z ekologią, są zazwyczaj bardziej świadome zmian klimatycznych i lepiej przygotowane do radzenia sobie z nimi. W ten sposób uczą się, jak sobie radzić z wyzwaniami, jakie przynosi im przyszłość. Dlatego nie bójmy się poruszać tych tematów i budujmy poczucie sprawczości w naszych podopiecznych.

EkoEksperymentarium to platforma z grami edukacyjnymi dotyczącymi ekologii, które pozwalają dzieciom uczyć się przez zabawę. Możesz wykorzystać EkoEksperymentarium do rozmowy o różnych aspektach troski o środowisko. Realizowanie podstawy programowej w zakresie edukacji środowiskowej jeszcze nigdy nie było tak proste! Mieszkańcy wirtualnego domu pokażą dzieciom jak dbać o Planetę na co dzień.

shopping-g2537ceab6_1920

KUPUJ Z GŁOWĄ – czyli jak robić eko zakupy

Polacy marnują 5 mln ton żywności rocznie – to prawie tyle, ile waży milion dorosłych słoni afrykańskich! Dodatkowo, co roku w śmietnikach lądują setki kilogramów plastikowych opakowań. Każdy z nas dokłada do tego swoją cegiełkę, szkodząc tym samym środowisku. Można jednak skutecznie zmniejszać te liczby, robiąc np. odpowiedzialne zakupy. Jak kupować z głową dowiecie się w jednej z ekomisji w EkoEksperymentarium

Odpowiednie przygotowanie

Zanim ruszycie na zakupy dobrze się do nich przygotujcie. Pamiętajcie o zrobieniu listy potrzebnych rzeczy, żeby nie kupować za dużo i nie wkładać do koszyka niepotrzebnych produktów. Zabierzecie też ze sobą materiałową eko torbę – dzięki niej nie będziecie musieli kupować foliówek z tworzyw sztucznych. Torbę wielorazowego użytku można zrobić samemu np. z niepotrzebnej koszulki.

Ładne – nie znaczy najlepsze

Będąc już w sklepie patrzcie uważnie co ląduje w waszym koszyku. “Samotne banany” z przebarwieniami są równie smaczne jak te w pięknej, błyszczącej kiści. 

Nieidealne jabłka, buraki o nieregularnym kształcie czy zabrudzona ziemią marchewka mogą śmiało trafić na talerz zamiast do śmietnika. Warto wybierać też rzeczy z naklejką KUPUJĘ NIE MARNUJĘ, bo tak w sklepach oznaczone są pełnowartościowe produkty, których data przydatności do spożycia wkrótce się kończy.

Lokalne produkty

Zwracajcie uwagę na kraj, z którego pochodzą produkty. Te pochodzące z zagranicy mają wyższy ślad węglowy, ponieważ musiały być transportowane z daleka. 

Polski twaróg, miód z lokalnych pasiek czy sezonowe owoce będą dla środowiska lepszym wyborem niż dżem z mango czy ananas w puszce, które przebyły długą podróż zanim trafiły na sklepową półkę.

Opakowanie ma znaczenie

Nie tylko wnętrze ma znaczenie. Robiąc zakupy zwróćcie uwagę w co zapakowane są produkty, które wybieracie i czy opakowania po opróżnieniu łatwo poddają się recyklingowi. Warto stawiać na papierowe pudełka, zamiast te z tworzyw sztucznych i wielorazowe siateczki na warzywa zamiast klasycznych “zrywek”. 


Wybierzcie się z tatą Karolem na zakupy w EkoEksperymentarium i zobaczcie co jeszcze można zrobić, żeby kupować z głową i nie szkodzić Planecie.

Projekt bez tytułu

Ile wody jest w Twoich dżinsach?

Produkcja bawełny pochłania ogromne ilości wody! Nawet 11.000 litrów wody na kilogram dżinsów! Jak to jest możliwe? Sprawdźmy. 


1. Różnorodne procesy

Z pola bawełny w Azji do sklepowej półki w Polsce – dżinsy przechodzą długą drogę i wiele procesów, z których każdy ma wpływ na zasoby naturalne (głównie negatywny). Obserwacje i obliczenia, jakich dokonują naukowcy nie są łatwe a ślad wodny, jaki pozostawia produkcja pary dżinsów zależy od tego gdzie i w jaki sposób bawełna jest hodowana, gdzie i jak jest przetwarzana i jaką drogę przebywa zanim trafi do konsumenta. Przykładowo: surowa bawełna z Chin, Indii lub Pakistanu może trafiać do Malezji, gdzie następują procesy przetwarzania tkaniny oraz szycia a finalnie produkt zostaje wysłany do Europy. Oczywiście historia każdej pary dżinsów może być inna, a badacze przyjmują pewne uśrednienia. 


2. Na polu bawełny

W tym etapie bawełna zostaje zasiana, rośnie, wypuszcza kwiaty a następnie jest zbierana składowana w formie szarpi bawełnianych. Jest to etap najbardziej wodochłonny. Naiwnością byłoby jednak sądzić, że letni deszczyk regularnie nawadnia rośliny a nadmiarowa czysta woda deszczowa spływa do głębokich warstw ziemi gdzie zasila krystaliczne podziemne strumienie.

Bawełna hodowana jest często w rejonach, gdzie deszcz pada rzadko. W naturalnym stanie rosłyby tam rośliny potrzebujące niewiele wody a woda w glebie mogłaby być wykorzystana do upraw żywności potrzebnej dla ludności lokalnej. Intensywne uprawy bawełny powodują, że woda z gleby zostaje szybko i intensywnie „wyssana” przez rośliny a hodowcy muszą pola nawadniać wodą sprowadzaną z daleka lub pobieraną z najgłębszych warstw ziemi zaburzając tym samym odwieczną równowagę w przyrodzie i przyczyniając się do erozji terenów uprawnych.

Jak obliczyli naukowcy, uprawa roślin bawełny, z których zostanie zebrane wystarczająco dużo surowca aby wyprodukować dżinsy pochłonie 8506 litrów wody pochodzącej zarówno z gleby, jak i z deszczu czy sztucznego nawadniania. Dla ułatwienia przyjęto 1kg. dżinsów gotowych co odpowiada mniej więcej jednej parze męskich dżinsów z grubszej tkaniny. Intensywna hodowla to również intensywne użycie nawozów sztucznych. Dane sprzed kilku lat pokazują, że 25% pestycydów używanych na świecie trafia właśnie na pola bawełny! Zanieczyszczona nimi woda wsiąka spowrotem w ziemię i przez lata filtrować się będzie do kolejnych warstw ziemi zanieczyszczając je lub trafi do podziemnych cieków wodnych i spłynie, wraz z pestycydami, dalej. Obliczając ślad wodny tego działania wylicza się ilość litrów potrzebnych do zneutralizowania zanieczyszenia – przy kilogramowych dżinsach to 622 litry wody


3. Przetwarzanie

Wytworzone przez hodowców szarpie bawełniane trafiają do fabryk w których dokonuje się kolejnych procesów. Każdy z nich pochłania wodę i w każdym wytwarzane są kolejne odpady, które również należy wliczyć do ogólnej sumy wody potrzebnej do wyprodukowania dżinsów.

I tak po kolei: jak produkcja tzw. szarej tkaniny (358 l. wody), produkcja tkaniny z tzw. szarej tkaniny (360 litrów), produkcja materiału niebarwionego z tkaniny (136 litrów). Taka tkanina nie jest jeszcze w naszym ulubionym kolorze blue jeans, dlatego konieczne jest bielenie, barwienie i nadruki – neutralizacja zanieczyszczeń wynikających z tego procesu pochłania 640 litrów wody. Kolejne 220 litrów wody pochłonie neutralizacja zanieczyszczeń koniecznych do uszycia spodni. 


4. Sklep

Na wystawie w sieciówce kuszą nas modne w tym sezonie dżinsy… mają kształt i kolor troszkę inny od tych kilku par, które mamy już w domu. Są niedrogie i śliczne, nie mamy głowy ani możliwości by sprawdzić gdzie i z jaką szkodą dla przyrody została wyhodowana bawełna na nie ani tego gdzie i czym były barwione czy kto je szył i w jakich warunkach.

Nie dowiemy się ile kilometrów przejechały aby do nas trafić zanieczyszczając przy okazji powietrze lub oceany. Nie sprawdzimy ile plastiku trafiło do śmieci aby je opakować i bezpiecznie przewieźć. Jeśli w szafie zabraknie miejsca na nie – wyrzucimy któreś ze starych dżinsów. 

A gdyby tak przejrzeć szafę i ubrać się w stare dżinsy? Może wystarczy te stare przerobić, poszerzyć, zaszyć etc.? Może wymienić się z kimś lub kupić używane? Albo kupić spodnie z innego materiału – np. z lyocellu, którego ślad węglowy i wodny są nieporównywalnie niższe?   A gdyby tak po prostu nic nie kupować, zamiast do sklepu pójść na spacer nad rzekę i cieszyć się wodą?

Źródło: Chapagain A.K., Hoekstra A.Y., Savenije H.H.G. and Gautam R. (2006), „The water footprint of cotton consumption: An assessment of the impact of worldwide consumption of cotton products on the water resources in the cotton producing countries”, Ecological Economics, 60(1): 186–203